Amy;
Punkt 10 zjawiłam się pod lokalem którym pracuję.Pewnym krokiem weszłam do środka zastając stojącą przy stoliku i wycierającą go Emy.
-Hej skarbie - opowiedziała z uśmiechnęłam podchodząc do mnie i całując w polik, następnie odłożyła za ladę ścierkę i oparła się o blat stojąc twarzą do mnie.- nie wiedziałaś po drodze Mike'a ? - spytała od razu
-Hej - oddałam uśmiech - nie, a nie ma go jeszcze?
-nie pewnie się spóźni u niego to dość normalne - przewróciła oczami
- Ok, nie wnikam - oparłam się obok niej - musimy pogadać, po pracy Starbucks ?- za proponowałam
-co jest ? coś się stało?? - zapytała zmartwiona
- nic złego, tak myślę- uniosła brwi w irytacji- powiem ci później
- ok to do pracy , ty na kasę a ja z Maik'iem i innymi pracownikami na kuchnię
- to są inni pracownicy ?
- tak, przecież ktoś musi to wszystko gotować - zaśmiała się - o wilku mowa - wskazała głową w stronę drzwi w których wszedł Mike
-Przepraszam za spóźnienie drogie panie - zwrócił się do nas zdyszany na co wybuchłyśmy śmiechem
-No załogo, do roboty-klasnęła w ręce Emy na co my zasalutowaliśmy cicho chichocząc.
Ian;
Wczoraj po południu zadzwoniłem do sierocińca w którym Amy pomaga, chciałem wiedzieć na 100% czy ją tam we wtorek zastanę. Potwierdziło się , na szczęście.
Jeszcze nie wiem co jej powiem, jak to zrobię. Mam nadzieje że wszystko pójdzie dobrze musi się udać.
Pamiętam jak by to było dzisiaj ;
- Ian ? gdzie jesteś ? - słyszałem z dołu krzyk babci . Siedziałem skulony w szafie i cicho łkałem- miałem wtedy 5 lat a Amy zaledwie 2
- mam cię - nim się zorientowałem siedziałem na kolanach babci - co się stało skarbie ? dlaczego płaczesz? - zapytała z troską kobieta
-no.. b-bo - pociągnąłem nosem - c-chciałem pok-azać n-naszej księżniczce- od małego wraz z babcią ją tak nazywaliśmy , była moją księżniczką- s-s-super nowego s-s-s-super bohatera- dostałem go na urodziny był spory miał długa czerwoną pelerynę i leginsowe czerwone gacie i niebiesko czerwoną koszulkę z literą " S " - nie mogłem oderwać od niego oczu.
- i co ? -babcia słuchała z uśmiechem na ustach
- n-no i ona mi ją z-zabrała i-i chciała o-odgryźć głowę- załkałem- n- nie chce oddać i j -jest cały z-zaśliniony- babcia zachichotała na co spojrzałęm na nią obrażony
- nasza księżniczka jest zbyt mała żeby rozumieć że tak się nie robi - szepnęła - choć zobaczymy co da się zrobić - wstała powoli i wraz ze mną na rękach udała się w kierunku salonu którym znajdowała się Amy
Taak to były czasy , jedyny problem który był to to czy moja lalka żyje - śmiałem się sam z siebie spoglądając na fotografię siostry * tęsknię za nią *
Amy;
W pracy jak w pracy za każdym nowym przybyszem ta sama gadka
* Witamy w Nandos,czym mogę służyć"
Mniejsza z regułką , ogółem nic ciekawego nie miało miejsca dzisiaj,fakt lokal jest wypełniony po brzegi , ciągle ktoś wchodzi i wychodzi, nie mogą narzekać na ruch.
Około 15;30 wraz z Emy wyszliśmy z Nandos i udaliśmy się spacerem do Starbucks'a w celu rozmowy.
- Co jest?- od razu spytała Emy zajmując miejsce przy stoliku i położyła na nim kawę.
- Ok, mówiłaś że mieszkasz w LA z mamą i jesteś tu na wakacje czyż nie?- aktualnie była dopiero końcówka czerwca ale mimo to czas tak szybko leci że nim się obejrzę , a będzie końcówka sierpnia.
-tak, a do czego pijesz? - zapytała ciągnąc kawę przez słomkę
- Otóż ja mam duże mieszkanie , 2 pokoje+ salon zamieszkaj ze mną !- powiedziałam
-NIe - pokiwałam przecząco głową
-Oj weź, co ci nie pasuje ?- spytałam
-moja mama się nie zgodzi , a poza tym nie będę żyć nad twoim dachem - zaczyna się honorowa Emy
-przestań, po pierwsze twoja mama się zgodzi bo się przyjaźnimy od dziecka i mnie uwielbia - poruszałam brwiami na co się zaśmiała -po drugie pozwolę ci płacić połowę czynszu , po trzecie chcesz tu zostać ? ze mną ?- inaczej bym jej nie przekonała
- Chce, ale gdyby się zgodziła to zamieszkała bym ze swoim chłopakiem, on już wcześniej o to naciskał - wyjaśniła - w końcu mam 18 lat
- Ej chce cie mieć jak najbliżej i nie zgodzi się toja mama żebyś mieszkała u niego,będzie bała się że zaciążysz - * tak jest Amy 1 , Emy 0 * śmiałam się z siebie myślach
-mieszka w tej samej kamienicy co ty,i tak zgodzi się , ufa mi - powiedziała z triumfalnym uśmiechem * remis* nie znam ludzi w tej kamienicy więc nie wiem nawet jak wygląda jej chłopak a ponad to nawet nie powiedziała mi jak ma na imię *małpa, ale i tak ją kocham*
- zobaczymy
- no zobaczymy - i tak oto Emy zakończyła ten temat .
Uzgodniłyśmy jeszcze że dzisiaj porozmawia z mamą i przyśle mi SMS z decyzją. Kilka minut które zamieniły się w godziny rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym. Koło 18 zebrałyśmy się do domu żegnając się przytulaskiem i całuskiem w polik.
** w domu**
- Hej Max- weszłam wgłąb jego mieszkania nie pukając
-Hej jak pracy? ogóle co tak długo ?- zasypał mnie pytaniami .Jego głos dochodził z salonu do którego ruszyłam. *temu to dobrze ; pizza, TV i kanapa*
- a tobie to nie za dobrze?- rzuciłam się koło niego na kanapę i zabrałam kawałek pizzy z pudełka - pracy Ok, tak długo bo byłam na kawie z Emy- od powiedziałam gryząc pizze
- mam czuć się zagrożony?- uniósł brew - ona mi cię zabiera, zabiera mi siostrę ! - dokończył , udając małego smutnego szczeniaczka
- Oj nie zabiera, choć tu - przyciągnęłam go do przytulaska co spowodowało jego uśmiech
- to co jutro możemy spotkać się z moją dziewczyną? jest niedziela , weekend, obiecałaś-zaczął wymieniać
- wiem, możemy , idę spać-ucałowałam go w czoło zabierając się z kawałkiem pizzy
- Ok,dobranoc -krzyknął zanim wyszłam z jego mieszkania.
Byłam strasznie zmęczona,a zegarek wskazywał dopiero 20 mimo to skoczyłam pod prysznic myjąc swoje ciało i włosy.
***
Pachnąca i czyściutka zakopałam się pod kołdrą. W między czasie dostałam wiadomość;
Od:Ems xx
Hej skarbie♥
mówiłam że się zgodzi, zamieszkam z chłopakiem którego niedługo mam nadzieje że poznasz, będę blisko ciebie bo w tej samej kamienicy jak mówiłam.
Branoc<3
Kocham ♥
Emy xx
Do; Ems xx
Hej !
Nie lubię cię ! <foch>
Chce go najpierw poznać , a potem się wprowadzasz !
Branoc , Branoc xx
Ja też <3
Am♥
Zdążyłam jeszcze przeczytać
Od;Ems xx
Ok xx
i pogrążyłam się w błogim śnie .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej , Hello <3
jak tam kochani ??
mam nadzieje że podoba się , komentujcie , komentujcie , proszę <3
Jeśli pojawiły się błędy to przepraszam
następny w niedzielę lub poniedziałek <3
Do napisania ♥

świetny rozdział weny i buziole kochana ;**
OdpowiedzUsuń