poniedziałek, 9 września 2013

UWAGA !

WAŻNE
Nie wiem czy wam się spodoba ta wiadomość ale ; Zawieszam Bloga na czas nie określony...
Dlaczego?? ;
*Pojawia się bardzo mało komentarzy;(brak, jeden pod rozdziałem lub czasami "od święta"  dwa.... co wcale nie pomaga)
* Zaczęłam nową szkołę ( Liceum ), nowi ludzie,nowi nauczyciele, nowa szkoła itd. więc muszę ''wypracować'' sb opinię u nauczycieli xd aa  ii jest CHOLERNIE DUŻO NAUKI :((( a to dopiero początek roku !WTF!  - tak więc i tym samym mało czasu ( mam nadzieje ze tylko na początku nas tak testują xd )

No i to by było chyba tyle... (chyba  że o czymś zapomniałam powiedzieć) 
 Mam nadzieje że jak wrócę za kawałek będzie pojawiało się więcej komentarzy, a puki co muszę was zostawić ;(( - chociaż tego nie chce....
TRZYMAJCIE SIĘ MIISIE IIII DO ZOBACZENIA (mam nadzieje nie długo) 
LOVE YA !!!!! ♥  

poniedziałek, 2 września 2013

Rozdział 20


"Przeżyjmy coś, zmieńmy tak świat byśmy mogli w nim pozostać."


Następny dzień;
Amy;

Już od samego rana mordował mnie przeraźliwy kac,a ile 14;00 można nazwać ranem...
Dzisiaj miałam spotkać się również z Zayn'em o ile przeżyje do wieczora...
*zaraz mi głowa pęknie i uschnę z pragnienia *
Powoli zwlekłam się z łóżka i odblokowałam ekran telefonu.
Widząc powiadomienie o jednej nie odczytanej wiadomości przystanęłam na chwilę ;
Od; Zayn xx
Przekazałem już żeby sprostowali... 
Z.xx
SMS był z wczoraj, musiałam nie zauważyć go przed wyjściem.
Weszłam do kuchni i znalazłam w niej Ian'a siedzącego przy stole z głową opartą na rękach i miną męczennika.
-Hej- powiedziałam cicho.
-Hej - mruknął -głowa mi pęka
-nie tylko tobie- odmruknęłam wyciągając tabletki przeciw bólowe i nalewając ody do szklanki.  
Połknęłam pigułki popijając je wodą i usiadłam koło brata.
-ale się schlaliśmy- mruknął z zamkniętymi oczami
-mhym
-nie pamiętam nic od czasu wyjścia z klubu - mruknął ponownie  
-a ja od czasu wyjścia z taksówki 
- idę spać - oznajmił 
-Ok- i już go nie było , a ja udałam się do łazienki wsiąść prysznic .
Zdjęłam piżamę i bieliznę następnie wchodząc pod prysznic.
Chwilę stałam obserwując jak woda kaskadami spada na moją głowę a następnie spada ześlizgując się z mojego ciała. 
 Wracając do rzeczywistości chwyciłam szampon jabłkowy i starannie zapieniłam nim włosy,następnie z równą dokładnością namydliłam ciało żelem grejfrutowym.
Pachnąca i czyściutka wyszłam z brodzika owijając się ręcznikiem  i stanęłam przed lustrem myjąc zęby.
Nałożyłam lekki makijaż,a następnie wyszłam z łazienki zmierzając ku swojej szafie.
Zerkając na zegarek mogę stwierdzić ze spędziłam w łazience godzinę, w zapasie została mi jeszcze jedna ,więc przeszukałam swoją szafę wybierając odpowiednie ubrania .

Zayn;

Każdą wolną chwilę spędzam z Amy lub Amy i Chłopakami,Amy i Ian'em.
Zawsze na pierwszym miejscu jest Amy, nie tylko w moim planie na dzień ale również w myślach i to nie jako przyjaciółka.
Tak chciałbym być dla niej zdecydowanie kimś więcej,kimś kogo pokocha nie jako
przyjaciela.
Dlatego kiedy wczoraj poprosiła mnie o wyprostowanie sprawy "naszego związku" nie byłem szczęśliwy.
Przy niej czuję się prawdziwy,nie jako Zayn Malik z One DIrection mający na kącie miliony,ale jako Zayn z Bradford zwykły dzieciak mający marzenia, a raczej je spełniający, czuję się przy niej szczęśliwy, taki prawdziwy...
Znamy się już około czterech miesięcy a ja już pod koniec pierwszego wiedziałem że darzę ją wyjątkowym uczuciem,tyle że ona zawsze uważała mnie za przyjaciela.
 Wydawało mi się że nie widzi gestów którymi o nią zabiegłem.
Zawsze chciałem być blisko niej ,dotykać,przytulać,słyszeć jej głos,śmiech i w końcu spróbować jak smakują jej usta,jakie są w dotyku.
Dlatego dzisiaj postanowiłem wsiąść się do roboty.
Jestem ciekaw czy mi się uda.

*około 17;55*

Ruszyłem autem w kierunku kamienicy Amy,dziewczyna właśnie wychodziła więc kiedy dostrzegła mnie siedzącego za kierownicą uśmiechnęła się szeroko i  chwile później siedziała już obok mnie ,na miejscu pasażera 
-Hej - ucałowała mój policzek ,zapinając później pasy
 - Hej- wyszczerzyłem się
-too.... gdzie jedziemy ??- spytała ciekawa
-niespodzianka !- wydęła dolną wargę robiąc oczka ze shreka 
 -Kochanie nie działa to dzisiaj na mnie, i tak ci nie powiem - zaśmiałem się
-Pff...- Po chwili jechaliśmy już w wybrane przeze mnie  miejsce. 


***

Dotarliśmy do parku na obrzeżach Londynu nieopodal Tamizy.Był to bardziej opuszczony, zapomniany plac porośnięty drzewami ,przypominający lasek z kilkoma  ławkami znajdującymi się w sporym odstępie od siebie.
Widziałem zaciekawienie i ekscytację zarówno na twarzy jaki i w oczach dziewczyny.
Tak bardzo dobrze wiedziałem że oboje uwielbiamy takie miejsca - w których można się ukryć przed światem - takie tajemnicze wręcz magiczne.
Dookoła było pełno wielkich drzew,które były pokryte zielonymi już stopniowo żółtawymi liśćmi tworzącymi piękne korony.
 Usiedliśmy razem na ławce,czekałem aż  Amy obleci wszystko wzrokiem i zwróci swoją uwagę na mnie,co też po chili się stało
- co to za miejsce ?- spytała,a jej oczy lśniły 
-znalazłem je przypadkowo, mało ludzi tutaj przebywa,  jest trochę osamotnione, lubię tu przyjeżdżać gdy mam jakiś problem lub po prostu pomyśleć.. - wyjaśniłem
Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym najbliższe kilka minut śmiejąc się i po prostu ciesząc swoim towarzystwem. 
Nie wiedziałem jak  powiedzieć jej o moich uczuciach,a ona zaczynała nabierać jakichś podejrzeń. 

Amy;

Widziałam że Zayn chce coś powiedzieć,ale nie bardzo wie jak.
-no dobra - zwróciłam jego całkowitą uwagę -co się dzieje?
- a co się ma dziać? 
- ty mi powiedz - uśmiechnęłam sie zachęcająco 
- Amy..
- hymm?- panowała cisza - no mów - zachęciłam.
 -Ok - wziął głęboki oddech - wież że jesteś dla mnie ważna ?
-yhym, tez jesteś dla mnie ważny -*co on kombinuje? może coś zbroił?? *
- nie nie rozumiesz, jesteś dla mnie dużo ważniejsza niż przyjaciółka niż wszystko inne co mam,a mam tego dużo...
- Zayn..
-pozwól mi dokończyć- zamilkłam- jestem w tobie zakochany od około dwóch miesięcy i wiem że to nie zauroczenie które mija-cały czas patrzył mi w oczy - uzależniłem się od ciebie - westchnął
- Zayn, ale to się nie uda - spojrzałam na niego
-Dlaczego ?- spytał
-....
-nie wieżę w to że nic więcej do mnie nie czujesz... - i co ja mam teraz powiedzieć?? kłamać?? przecież tego nienawidzę 
- a nawet jeśli,to co to zmieni?- spytałam
-po prostu powiedz mi co czujesz do mnie .. -poprosił
- nie Zayn- nie mogłam powiedzieć ,to by za dużo zmieniło..  a może po prostu nie
chciałaś powiedzieć .
-dlaczego?  dlaczego nie dasz nam szansy?
-bo to się nie uda 
- skąd to możesz wiedzieć?- spytał ciekawy 
- bo gwiazdy są w związkach z gwiazdami a zwykli,przeciętni ludzie z przeciętnymi i niech tak zostanie- odwróciłam się chcąc odejść a co miałam powiedzieć? ,nie dane mi było jednak oddalić się zbyt daleko,gdyż ktoś chwycił mnie za łokieć odwracając do siebie i łącząc nasze usta.
Tym kimś był Zayn - Jego usta były tak miękkie,pachniał kawą i papierosami ale wcale nie przeszkadzało mi to, po chwili poczułam stado motyli próbujących rozsadzić mój brzuch.
Byłam w szoku, prowadziłam wewnętrzną walkę,ale po chwili poddałam się odwzajemniłam pocałunek. Zayn trzymał obydwie dłonie na moich policzkach jakby bojąc się że go odepchnę. 
*od dawna między nami coś było, tylko nie wiedziałam co..*
Przyjaciele nie uśmiechają się do siebie jak debile za każdym razem gdy się widzą , nie szukają ciągle sytuacji w której mogą się stykać, dotykać. 
Nie przytulają się zasypiając w jednym łóżku... 
- zmieńmy to - wyszeptał dorywając się od moich ust- proszę- szepnął z nadzieją.
I co ja miałam powiedzieć, wiedziałam że powinnam nie dopuścić do niczego więcej, ale nim się zorientowałam pokiwałam potwierdzająco głową, a po chwili poczułam powtórnie usta Zayn'a na swoich i nie chciałam  się od nich odrywać już do końca życia... 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej<33 witajcie witajcie, nie mogłam się oprzeć i dzisiaj coś naskrobałam,tak na koniec wakacji ;(
właśnie KONIEC ;(((
*crying*
Przepraszam za błędy...
Następny rozdział nie wiem, nowa szkoła i wq , także wiecie <33
KOCHAM WAS <33
Czytasz=Komentuj ♥     

niedziela, 1 września 2013

Rozdział 19








"wśród fałszy­wych ludzi sa­mot­ność by­wa naj­lep­szym przyjacielem."








Następny dzień; 
Amy;

Obudziłam się czując jakieś obejmujące mnie obce ciało,pooli od wróciłam się napotykając śpiącego Zayn'a - jego oczy były zasłonięte przez powieki, a długie ,gęste czarne rzęsy spokojnie opadały na kości poniżej oczu.Jego zawsze ułożone włosy znajdowały się teraz w pełnym nieładzie,miał lekko otwarte usta z których miarowo wypuszczał powietrze. 
Obydwoje byliśmy ubrani  w to co wczoraj i leżeliśmy pod kołdrą ,przeleciałam wzrokiem po pokoju i zauważyłam nadal leżące na podłodze części kubka i  lustra. *musiał nas przenieść gdy zasnęłam * pomyślałam,bo ostatnie co pamiętam to to że siedzieliśmy pod ścianą. 
Spojrzałam na szafkę nocną i zegarek 8;15. Westchnęłam cicho i lekko, starając się nie obudzić chłopaka wyswobodziłam się z jego objęć wstając z łóżka .Postanowiłam że posprzątam później,dlatego teraz udałam się do kuchni,spotkałam tam Ian'a szykującego się do pracy.
-Hej,śpiochu 
-Hej- przywitałam się 
-co tak wcześnie?
-nie mogę spać- wzruszyłam ramionami - gdzie byłeś wczoraj? - spytałam,nie żeby zżerała mnie ciekawość , nie w cale..
 -Byłem z Oz'im w klubie- wyjaśnił *seriio klub? a dzisiaj do pracy?? zawsze spoko*- a co u ciebie robił w łóżku Zayn ?- spytał,chociaż bardzo dobrze wiedział jakie nas łącza relacje...
-śpi ?-spojrzałam na niego jak na idiotę -zasnęliśmy *Boże błagam byle nie widział stłuczonego lustra*-a kiedy byłeś w mnie w pokoju w nocy jak wróciłeś czy teraz?
-aha ,w nocy a co? - *nie zauważył szkła Chwała Bogu*
-nic
-mogę dostać podpowiedź?  - zapytał po chwili ,a ja uniosłam brew w zapytaniu 
-dlaczego Em i Max wynoszą swoje wszystkie walizki od jakiejś 5 rano? 
- wyprowadzają się - powiedziałam bez emocji
-nie mam czasu teraz rozmawiać ,ale jak wrócę to pogadamy, albo wyciągnę to od Zayn'a ,Jasne?
-yhy - mruknęłam
- trzymaj się - pocałował mój polik następnie wychodząc. 
Nie mając co ze sobą zrobić poszłam do salonu ,włączyłam TV , położyłam się na sofie zwijając się w kulkę i zaczęłam rozmyślać.
Od czasu rozmowy wczorajszego dnia Emy nawet nie próbowała pojawić się u mnie i porozmawiać, po porostu zaczęła się pakować i tyle..
A Max?? tyle czasu się przyjaźniliśmy , wiemy o sobie wszystko , pomagał wyjść mi ze wszystkich gówien w moim życiu,zawsze mnie wspierał był dla mnie jak brat a teraz co ? 
Zostawia mnie bez słowa wyjaśnienia, bez pożegnania  już nie wspomnę że mnie okłamywał tak samo jak Emy...
Aż nie chce mi się o tym z powrotem rozmyślać,dlatego też zaczęłam skupiać się na serialu lecącym w TV.
Około godziny 10 usłyszałam charakterystyczne szuranie skarpetek Malika po panelach,a chwilę później  ujrzałam samego chłopaka. Wyglądał słodko, miał ledwo otwarte powieki co mówiło że nadal w połowie śpi a w połowie wstał i miał busz na głowie. Uśmiechnął się sennie następnie wciskając w szparę pomiędzy oparcie kanapy a moimi plecami.
- Dzień dobry - wymruczał porannym głosem, wyciągając nogi i jedną zarzucając na moje opatulone kocem. 
- nie za wygonie ci?- spojrzałam na niego przekręcając się na plecy co wykorzystał i oplótł swoją ręka moją talię wtulając nos w moje włosy. Głęboko westchnął zaciągając
się moim jabłkowym szamponem 
-nie jest świetnie, dzięki-od powiedział przez co westchnęłam odwracając głowę do telewizora - dobranoc - dodał . Leżeliśmy tak już nie raz oglądając jakieś filmy , zawsze uważałam to jako przyjacielską relacje nie widząc w tym żadnych podtekstów, ale nie wiem jak Zayn, pewnie tak samo jak ja , bo przecież powiedział by mi co nie? *co nie?* spojrzałam na niego,miał zamknięte ślepka.
-Am.. -zaczął po chwili  ciszy przez co znowu skupiłam uwagę na chłopaku wpatrującym się teraz we mnie 
-hym?
-co się wczoraj stało?-spytał cicho
Przez chwilę patrzyłam w jego oczy zastanawiając się czy mogę mu powiedzieć ,ale to przecież Zayn , on wie wszystko,no prawie wszystko..., ale wie dużo.
Po przemyśleniu za i przeciw zaczęłam opowiadać mu wczorajszą sytuację od momentu wejścia Emy do pokoju,aż do momentu przyjścia chłopaka. 
Po wysłuchaniu  ,krótkiej historii ,panowała między nami cisza , nie potrzebowaliśmy teraz słów. Zayn zdawał sobie sprawę że dotychczas moje życie nie było usłane różami i że było mi ciężko , ale poza tym nie miał o niczym pojęcia, a ja jeszcze nie byłam gotowa mu wszystkiego powiedzieć..
Chłopak zacieśnił uścisk niemo sygnalizując że jest tu ze mną i złożył mokry pocałunek na moim czole cicho wzdychając. 
Może nie znamy się z Zayn'em kupę lat ,  ale jest on na tyle mądry żeby zrozumieć że nienawidzę kłamstwa no chyba że jest uzasadnione lub ostateczne, wie że nie zwiąże się z nikim kogo dobrze nie poznam = i nie chodzi tylko o związek chłopak dziewczyna ale również przyjaźń= *dlatego tak dużo o nim wiem* 
Wie że jestem zupełnie inna niż dziewczyny z którymi się spotykał z którymi był ,wie że nie działają na mnie jego urok tak jakby on tego chciał , wie że nigdy nikogo nie kochałam ,no oprócz zmarłej części rodziny i Ian'a oraz przyjaciół,wie że jestem inna niż udaje , a ja wiem że on jest inny niż wygląda i czasem się zachowuje, a ponadto wie że zawsze może na mnie liczyć..

***

Razem posprzątaliśmy szkło pozostawione po zbitym lustrze i nie mając nic do zrobienia postanowiliśmy iść kupić nowe lustro . Zanim jednak tak się stało, udałam się do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Pachnąca, a przede wszystkim odświeżona nałożyłam lekki makijaż i przeczesałam moje krótkie włosy. Obwinięta ręcznikiem przeszłam po sypialni, a następnie do obszernej szafy nakładając ubrania . Na dworze było już dosyć chłodno ponieważ jest już początek września jak by nie patrzeć. 
Wyszykowani udaliśmy się spacerkiem do najbliższego sklepu ,niestety w trakcie naszych zakupów Zayn musiał jechać na wywiad,dlatego zostałam sama z dokonaniem wyboru - kupna nowego lustra.

Następny dzień;
Amy;

Od rana w internecie i przeróżnych gazetach widnieją wczorajsze zdjęcia moje i Zayn'a ze sklepu.
Większość nagłówków jest tak śmieszna że nie opłaca ich się w ogóle czytać , ale najwięcej jest takich które mówią; 
''Nowa miłość członka zespołu One Direction?''
" Kim dla Zayn'a Malika z One Direction jest nieznana nam  dziewczyna?"  i tym podobne.
*no to się wpakowałam *westchnęłam bezradnie i wyciągnęłam telefon wystukując wiadomość;
Do;Zayn xx
Hej, widziałeś dzisiejsze gazety albo stroni internetowe?
Am xx
Od; Zayn xx
Hej , nie , poczekaj chwile. 
Zayn xx
Po chwili oczekiwania znowu dostałam SMS'a 
Od; Zayn xx
Tak widziałem , ciekawe rzeczy piszą ;D
Z. xx
Tak, ale mi do śmiechu , przewróciłam oczami 
Do;Zayn xx
Nawet nie wiem co tam piszą , wystarczy mi nagłówek i zdjęcia xd
Możesz to sprostować?? xx
A. xx
Od; Zayn xx
Dla ciebie wszystko xoxo
Z.xx
Uśmiechnęłam się odkładając telefon na szafkę i wyszłam do salonu gdzie siedział Ian; 
-dzisiaj piątek - zwróciłam jego uwagę 
-Taak?
- idziesz ze mną do klubu??
- jasne -odparł po czym udałam się do siebie  celu przygotowania. Gdybym mogła,to penie wzięła bym ze sobą też chłopców ,ale oni dzisiaj pracują więc nie było szans żeby poszli z nami. 
Nałożyłam mocny makijaż w postaci grubych kresek eyeliner'a ,roztrzepałam włosy tworząc z nich artystyczny nie ład , założyłam ubrania oraz spryskałam się perfumami.
Gotowa zeszłam na dół i wraz z Ian;em wsiedliśmy do taksówki mającej nas zawieść
na miejsce.

*po podróży*

Jeszcze tego samego dnia w taksówce Ian po informował mnie że Emy i Max wyjechali.
Już ich nie zobaczę w najbliższym czasie.
Nie wiem czy przyszli się ze mną zobaczyć przed odlotem czy też nie ponieważ byłam na zakupach ,a Ian spotkał ich w holu...
Od dnia w którym Emy wyszła z mojego pokoju nie rozmawiałam z nią ani z Max'em ani ich nie widziałam.
Miałam wrażenie że wymazali mnie ze swoich wspomnień i zaczynają wszystko od nowa...
Po dotarciu pod klub obiecałam sobie że nie będę miała dzisiaj żadnych zahamowań , że po prostu się zachlam.
Przy wejściu spotkaliśmy z Ian'em, jego kumpli,których ściągnął podczas podróży tutaj. 
Zapoznaliśmy się ze wszystkimi * pięciu facetów i jedna ja, zawsze spoko* 
i razem zajęliśmy jeden ze stolików zaczynając zabawę 
Wspomnę tylko ze wódka lała się litrami....

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 Heeej <33
co u was, widzieliście TIU ??? jak wam się podobało ???
moim zdaniem TIU IS AMAZING ! koniec kropka . 
Następny rozdział nie iem kiedy iiii proszę komentuj ,jeśli nie komentujesz nie mam motywacji żeby cokolwiek napisać....
Czytasz = komentujesz ! <3
LOVE U ♥