"wśród fałszywych ludzi samotność bywa najlepszym przyjacielem."
Następny dzień;
Amy;
Obudziłam się czując jakieś obejmujące mnie obce ciało,pooli od wróciłam się napotykając śpiącego Zayn'a - jego oczy były zasłonięte przez powieki, a długie ,gęste czarne rzęsy spokojnie opadały na kości poniżej oczu.Jego zawsze ułożone włosy znajdowały się teraz w pełnym nieładzie,miał lekko otwarte usta z których miarowo wypuszczał powietrze.
Obydwoje byliśmy ubrani w to co wczoraj i leżeliśmy pod kołdrą ,przeleciałam wzrokiem po pokoju i zauważyłam nadal leżące na podłodze części kubka i lustra. *musiał nas przenieść gdy zasnęłam * pomyślałam,bo ostatnie co pamiętam to to że siedzieliśmy pod ścianą.
Spojrzałam na szafkę nocną i zegarek 8;15. Westchnęłam cicho i lekko, starając się nie obudzić chłopaka wyswobodziłam się z jego objęć wstając z łóżka .Postanowiłam że posprzątam później,dlatego teraz udałam się do kuchni,spotkałam tam Ian'a szykującego się do pracy.
-Hej,śpiochu
-Hej- przywitałam się
-co tak wcześnie?
-nie mogę spać- wzruszyłam ramionami - gdzie byłeś wczoraj? - spytałam,nie żeby zżerała mnie ciekawość , nie w cale..
-Byłem z Oz'im w klubie- wyjaśnił *seriio klub? a dzisiaj do pracy?? zawsze spoko*- a co u ciebie robił w łóżku Zayn ?- spytał,chociaż bardzo dobrze wiedział jakie nas łącza relacje...
-śpi ?-spojrzałam na niego jak na idiotę -zasnęliśmy *Boże błagam byle nie widział stłuczonego lustra*-a kiedy byłeś w mnie w pokoju w nocy jak wróciłeś czy teraz?
-aha ,w nocy a co? - *nie zauważył szkła Chwała Bogu*
-nic
-mogę dostać podpowiedź? - zapytał po chwili ,a ja uniosłam brew w zapytaniu
-dlaczego Em i Max wynoszą swoje wszystkie walizki od jakiejś 5 rano?
- wyprowadzają się - powiedziałam bez emocji
-nie mam czasu teraz rozmawiać ,ale jak wrócę to pogadamy, albo wyciągnę to od Zayn'a ,Jasne?
-yhy - mruknęłam
- trzymaj się - pocałował mój polik następnie wychodząc.
Nie mając co ze sobą zrobić poszłam do salonu ,włączyłam TV , położyłam się na sofie zwijając się w kulkę i zaczęłam rozmyślać.
Od czasu rozmowy wczorajszego dnia Emy nawet nie próbowała pojawić się u mnie i porozmawiać, po porostu zaczęła się pakować i tyle..
A Max?? tyle czasu się przyjaźniliśmy , wiemy o sobie wszystko , pomagał wyjść mi ze wszystkich gówien w moim życiu,zawsze mnie wspierał był dla mnie jak brat a teraz co ?
Zostawia mnie bez słowa wyjaśnienia, bez pożegnania już nie wspomnę że mnie okłamywał tak samo jak Emy...
Aż nie chce mi się o tym z powrotem rozmyślać,dlatego też zaczęłam skupiać się na serialu lecącym w TV.
Około godziny 10 usłyszałam charakterystyczne szuranie skarpetek Malika po panelach,a chwilę później ujrzałam samego chłopaka. Wyglądał słodko, miał ledwo otwarte powieki co mówiło że nadal w połowie śpi a w połowie wstał i miał busz na głowie. Uśmiechnął się sennie następnie wciskając w szparę pomiędzy oparcie kanapy a moimi plecami.
- Dzień dobry - wymruczał porannym głosem, wyciągając nogi i jedną zarzucając na moje opatulone kocem.
- nie za wygonie ci?- spojrzałam na niego przekręcając się na plecy co wykorzystał i oplótł swoją ręka moją talię wtulając nos w moje włosy. Głęboko westchnął zaciągając
się moim jabłkowym szamponem
-nie jest świetnie, dzięki-od powiedział przez co westchnęłam odwracając głowę do telewizora - dobranoc - dodał . Leżeliśmy tak już nie raz oglądając jakieś filmy , zawsze uważałam to jako przyjacielską relacje nie widząc w tym żadnych podtekstów, ale nie wiem jak Zayn, pewnie tak samo jak ja , bo przecież powiedział by mi co nie? *co nie?* spojrzałam na niego,miał zamknięte ślepka.
-Am.. -zaczął po chwili ciszy przez co znowu skupiłam uwagę na chłopaku wpatrującym się teraz we mnie
-hym?
-co się wczoraj stało?-spytał cicho
Przez chwilę patrzyłam w jego oczy zastanawiając się czy mogę mu powiedzieć ,ale to przecież Zayn , on wie wszystko,no prawie wszystko..., ale wie dużo.
Po przemyśleniu za i przeciw zaczęłam opowiadać mu wczorajszą sytuację od momentu wejścia Emy do pokoju,aż do momentu przyjścia chłopaka.
Po wysłuchaniu ,krótkiej historii ,panowała między nami cisza , nie potrzebowaliśmy teraz słów. Zayn zdawał sobie sprawę że dotychczas moje życie nie było usłane różami i że było mi ciężko , ale poza tym nie miał o niczym pojęcia, a ja jeszcze nie byłam gotowa mu wszystkiego powiedzieć..
Chłopak zacieśnił uścisk niemo sygnalizując że jest tu ze mną i złożył mokry pocałunek na moim czole cicho wzdychając.
Może nie znamy się z Zayn'em kupę lat , ale jest on na tyle mądry żeby zrozumieć że nienawidzę kłamstwa no chyba że jest uzasadnione lub ostateczne, wie że nie zwiąże się z nikim kogo dobrze nie poznam = i nie chodzi tylko o związek chłopak dziewczyna ale również przyjaźń= *dlatego tak dużo o nim wiem*
Wie że jestem zupełnie inna niż dziewczyny z którymi się spotykał z którymi był ,wie że nie działają na mnie jego urok tak jakby on tego chciał , wie że nigdy nikogo nie kochałam ,no oprócz zmarłej części rodziny i Ian'a oraz przyjaciół,wie że jestem inna niż udaje , a ja wiem że on jest inny niż wygląda i czasem się zachowuje, a ponadto wie że zawsze może na mnie liczyć..
-śpi ?-spojrzałam na niego jak na idiotę -zasnęliśmy *Boże błagam byle nie widział stłuczonego lustra*-a kiedy byłeś w mnie w pokoju w nocy jak wróciłeś czy teraz?
-aha ,w nocy a co? - *nie zauważył szkła Chwała Bogu*
-nic
-mogę dostać podpowiedź? - zapytał po chwili ,a ja uniosłam brew w zapytaniu
-dlaczego Em i Max wynoszą swoje wszystkie walizki od jakiejś 5 rano?
- wyprowadzają się - powiedziałam bez emocji
-nie mam czasu teraz rozmawiać ,ale jak wrócę to pogadamy, albo wyciągnę to od Zayn'a ,Jasne?
-yhy - mruknęłam
- trzymaj się - pocałował mój polik następnie wychodząc.
Nie mając co ze sobą zrobić poszłam do salonu ,włączyłam TV , położyłam się na sofie zwijając się w kulkę i zaczęłam rozmyślać.
Od czasu rozmowy wczorajszego dnia Emy nawet nie próbowała pojawić się u mnie i porozmawiać, po porostu zaczęła się pakować i tyle..
A Max?? tyle czasu się przyjaźniliśmy , wiemy o sobie wszystko , pomagał wyjść mi ze wszystkich gówien w moim życiu,zawsze mnie wspierał był dla mnie jak brat a teraz co ?
Zostawia mnie bez słowa wyjaśnienia, bez pożegnania już nie wspomnę że mnie okłamywał tak samo jak Emy...
Aż nie chce mi się o tym z powrotem rozmyślać,dlatego też zaczęłam skupiać się na serialu lecącym w TV.
Około godziny 10 usłyszałam charakterystyczne szuranie skarpetek Malika po panelach,a chwilę później ujrzałam samego chłopaka. Wyglądał słodko, miał ledwo otwarte powieki co mówiło że nadal w połowie śpi a w połowie wstał i miał busz na głowie. Uśmiechnął się sennie następnie wciskając w szparę pomiędzy oparcie kanapy a moimi plecami.
- Dzień dobry - wymruczał porannym głosem, wyciągając nogi i jedną zarzucając na moje opatulone kocem.
- nie za wygonie ci?- spojrzałam na niego przekręcając się na plecy co wykorzystał i oplótł swoją ręka moją talię wtulając nos w moje włosy. Głęboko westchnął zaciągając
się moim jabłkowym szamponem
-nie jest świetnie, dzięki-od powiedział przez co westchnęłam odwracając głowę do telewizora - dobranoc - dodał . Leżeliśmy tak już nie raz oglądając jakieś filmy , zawsze uważałam to jako przyjacielską relacje nie widząc w tym żadnych podtekstów, ale nie wiem jak Zayn, pewnie tak samo jak ja , bo przecież powiedział by mi co nie? *co nie?* spojrzałam na niego,miał zamknięte ślepka.
-Am.. -zaczął po chwili ciszy przez co znowu skupiłam uwagę na chłopaku wpatrującym się teraz we mnie
-hym?
-co się wczoraj stało?-spytał cicho
Przez chwilę patrzyłam w jego oczy zastanawiając się czy mogę mu powiedzieć ,ale to przecież Zayn , on wie wszystko,no prawie wszystko..., ale wie dużo.
Po przemyśleniu za i przeciw zaczęłam opowiadać mu wczorajszą sytuację od momentu wejścia Emy do pokoju,aż do momentu przyjścia chłopaka.
Po wysłuchaniu ,krótkiej historii ,panowała między nami cisza , nie potrzebowaliśmy teraz słów. Zayn zdawał sobie sprawę że dotychczas moje życie nie było usłane różami i że było mi ciężko , ale poza tym nie miał o niczym pojęcia, a ja jeszcze nie byłam gotowa mu wszystkiego powiedzieć..
Chłopak zacieśnił uścisk niemo sygnalizując że jest tu ze mną i złożył mokry pocałunek na moim czole cicho wzdychając.
Może nie znamy się z Zayn'em kupę lat , ale jest on na tyle mądry żeby zrozumieć że nienawidzę kłamstwa no chyba że jest uzasadnione lub ostateczne, wie że nie zwiąże się z nikim kogo dobrze nie poznam = i nie chodzi tylko o związek chłopak dziewczyna ale również przyjaźń= *dlatego tak dużo o nim wiem*
Wie że jestem zupełnie inna niż dziewczyny z którymi się spotykał z którymi był ,wie że nie działają na mnie jego urok tak jakby on tego chciał , wie że nigdy nikogo nie kochałam ,no oprócz zmarłej części rodziny i Ian'a oraz przyjaciół,wie że jestem inna niż udaje , a ja wiem że on jest inny niż wygląda i czasem się zachowuje, a ponadto wie że zawsze może na mnie liczyć..
***
Razem posprzątaliśmy szkło pozostawione po zbitym lustrze i nie mając nic do zrobienia postanowiliśmy iść kupić nowe lustro . Zanim jednak tak się stało, udałam się do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Pachnąca, a przede wszystkim odświeżona nałożyłam lekki makijaż i przeczesałam moje krótkie włosy. Obwinięta ręcznikiem przeszłam po sypialni, a następnie do obszernej szafy nakładając ubrania . Na dworze było już dosyć chłodno ponieważ jest już początek września jak by nie patrzeć.
Wyszykowani udaliśmy się spacerkiem do najbliższego sklepu ,niestety w trakcie naszych zakupów Zayn musiał jechać na wywiad,dlatego zostałam sama z dokonaniem wyboru - kupna nowego lustra.
Wyszykowani udaliśmy się spacerkiem do najbliższego sklepu ,niestety w trakcie naszych zakupów Zayn musiał jechać na wywiad,dlatego zostałam sama z dokonaniem wyboru - kupna nowego lustra.
Następny dzień;
Amy;
Od rana w internecie i przeróżnych gazetach widnieją wczorajsze zdjęcia moje i Zayn'a ze sklepu.
Większość nagłówków jest tak śmieszna że nie opłaca ich się w ogóle czytać , ale najwięcej jest takich które mówią;
''Nowa miłość członka zespołu One Direction?''
" Kim dla Zayn'a Malika z One Direction jest nieznana nam dziewczyna?" i tym podobne.
*no to się wpakowałam *westchnęłam bezradnie i wyciągnęłam telefon wystukując wiadomość;
Do;Zayn xx
Hej, widziałeś dzisiejsze gazety albo stroni internetowe?
Am xx
Od; Zayn xx
Hej , nie , poczekaj chwile.
Zayn xx
Po chwili oczekiwania znowu dostałam SMS'a
Od; Zayn xx
Tak widziałem , ciekawe rzeczy piszą ;D
Z. xx
Tak, ale mi do śmiechu , przewróciłam oczami
Do;Zayn xx
Nawet nie wiem co tam piszą , wystarczy mi nagłówek i zdjęcia xd
Możesz to sprostować?? xx
A. xx
Od; Zayn xx
Dla ciebie wszystko xoxo
Z.xx
Uśmiechnęłam się odkładając telefon na szafkę i wyszłam do salonu gdzie siedział Ian;
-dzisiaj piątek - zwróciłam jego uwagę
-Taak?
- idziesz ze mną do klubu??
- jasne -odparł po czym udałam się do siebie celu przygotowania. Gdybym mogła,to penie wzięła bym ze sobą też chłopców ,ale oni dzisiaj pracują więc nie było szans żeby poszli z nami.
Nałożyłam mocny makijaż w postaci grubych kresek eyeliner'a ,roztrzepałam włosy tworząc z nich artystyczny nie ład , założyłam ubrania oraz spryskałam się perfumami.
*po podróży*
Jeszcze tego samego dnia w taksówce Ian po informował mnie że Emy i Max wyjechali.
Już ich nie zobaczę w najbliższym czasie.
Nie wiem czy przyszli się ze mną zobaczyć przed odlotem czy też nie ponieważ byłam na zakupach ,a Ian spotkał ich w holu...
Od dnia w którym Emy wyszła z mojego pokoju nie rozmawiałam z nią ani z Max'em ani ich nie widziałam.
Miałam wrażenie że wymazali mnie ze swoich wspomnień i zaczynają wszystko od nowa...
Po dotarciu pod klub obiecałam sobie że nie będę miała dzisiaj żadnych zahamowań , że po prostu się zachlam.
Przy wejściu spotkaliśmy z Ian'em, jego kumpli,których ściągnął podczas podróży tutaj.
Zapoznaliśmy się ze wszystkimi * pięciu facetów i jedna ja, zawsze spoko*
i razem zajęliśmy jeden ze stolików zaczynając zabawę
Wspomnę tylko ze wódka lała się litrami....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Heeej <33
co u was, widzieliście TIU ??? jak wam się podobało ???
moim zdaniem TIU IS AMAZING ! koniec kropka .
Następny rozdział nie iem kiedy iiii proszę komentuj ,jeśli nie komentujesz nie mam motywacji żeby cokolwiek napisać....
Czytasz = komentujesz ! <3
LOVE U ♥



bosko <33 już sie nie moge doczekać nexta weny i buziole ;** film super ;p
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział.
OdpowiedzUsuńNie oglądałam jeszcze TIU, bo w moim mieście nie puszczali, a do innego mama nie chciała mnie puścić, a z nią przecież nie pójdę.
Weny i czekam na nexta.
http://i-just-called-to-say-ilove-you.blogspot.com/
http://listen-to-the-voice-of-your-heart.blogspot.com/