piątek, 26 lipca 2013

Rozdział 8






" Dni przemijają szybko, a życie jest krótkie i to od nas zależy, jak je przeżyjemy."



Amy;
Punkt 10 zjawiłam się pod lokalem  którym pracuję.Pewnym krokiem weszłam do środka zastając stojącą przy stoliku i wycierającą go Emy.
-Hej skarbie -  opowiedziała  z  uśmiechnęłam podchodząc do mnie i całując w polik, następnie odłożyła za ladę ścierkę i oparła się o blat stojąc twarzą do mnie.- nie wiedziałaś po drodze Mike'a ? - spytała od razu 
-Hej - oddałam uśmiech - nie, a nie ma go jeszcze? 
 -nie pewnie się spóźni u niego to dość normalne - przewróciła oczami
- Ok, nie wnikam - oparłam się obok niej - musimy pogadać, po pracy Starbucks ?- za proponowałam
-co jest ? coś się stało?? - zapytała zmartwiona 
- nic złego, tak myślę- uniosła brwi w irytacji- powiem ci później 
- ok to do pracy , ty na kasę a ja z Maik'iem i innymi pracownikami na kuchnię 
- to są inni pracownicy ?
- tak, przecież ktoś musi to wszystko gotować - zaśmiała się - o wilku mowa - wskazała głową w stronę drzwi  w których wszedł Mike 
-Przepraszam za spóźnienie drogie panie - zwrócił się do nas zdyszany na co wybuchłyśmy śmiechem 
-No załogo, do roboty-klasnęła w ręce Emy na co my zasalutowaliśmy cicho chichocząc.


Ian;
Wczoraj po południu zadzwoniłem do sierocińca w którym Amy pomaga, chciałem wiedzieć na 100% czy ją tam  we wtorek zastanę. Potwierdziło się , na szczęście. 
Jeszcze nie wiem co jej powiem, jak to zrobię. Mam nadzieje że wszystko pójdzie dobrze musi się udać. 
Pamiętam jak by to było dzisiaj ; 
- Ian ? gdzie jesteś ? - słyszałem z dołu krzyk babci . Siedziałem skulony w szafie i cicho łkałem- miałem wtedy 5 lat a Amy zaledwie 2 
- mam cię - nim się zorientowałem siedziałem na kolanach babci - co się stało skarbie ? dlaczego płaczesz? - zapytała z troską kobieta
-no.. b-bo - pociągnąłem nosem - c-chciałem  pok-azać n-naszej księżniczce- od małego wraz z babcią ją tak nazywaliśmy , była moją księżniczką- s-s-super nowego s-s-s-super bohatera- dostałem go na urodziny był spory miał długa czerwoną pelerynę i leginsowe czerwone gacie i niebiesko czerwoną koszulkę z literą " S " - nie mogłem oderwać od niego oczu. 
- i co ? -babcia słuchała z uśmiechem na ustach
- n-no i ona mi ją z-zabrała i-i chciała o-odgryźć głowę- załkałem- n- nie chce oddać i j -jest cały z-zaśliniony- babcia zachichotała na co spojrzałęm na nią obrażony 
- nasza księżniczka jest zbyt mała żeby rozumieć że tak się nie robi - szepnęła - choć zobaczymy co da się zrobić - wstała powoli i wraz ze mną na rękach udała się w kierunku salonu  którym znajdowała się Amy
Taak to były czasy , jedyny problem który był to to czy moja lalka żyje - śmiałem się sam z siebie spoglądając na fotografię siostry * tęsknię za nią *


Amy;
W pracy jak  w pracy za każdym nowym przybyszem ta sama gadka
* Witamy w Nandos,czym mogę służyć" 
Mniejsza z regułką , ogółem nic ciekawego nie miało miejsca dzisiaj,fakt lokal jest wypełniony po brzegi , ciągle ktoś wchodzi i wychodzi, nie mogą narzekać na ruch.
Około 15;30 wraz z Emy wyszliśmy z Nandos i udaliśmy się spacerem do Starbucks'a  w celu rozmowy.
- Co jest?- od razu spytała Emy zajmując miejsce  przy stoliku i położyła na nim kawę. 
- Ok, mówiłaś że mieszkasz w LA z mamą i jesteś tu na wakacje czyż nie?- aktualnie była dopiero końcówka czerwca ale mimo to czas tak szybko leci że nim się obejrzę , a będzie końcówka sierpnia.
-tak, a do czego pijesz? - zapytała ciągnąc kawę przez słomkę 
- Otóż ja mam duże mieszkanie , 2 pokoje+ salon  zamieszkaj ze mną !- powiedziałam
-NIe - pokiwałam przecząco głową 
-Oj weź, co ci  nie pasuje ?- spytałam 
-moja mama się nie zgodzi , a poza tym nie będę żyć nad twoim dachem - zaczyna się honorowa Emy 
-przestań, po pierwsze twoja mama się zgodzi bo się przyjaźnimy od dziecka i mnie uwielbia - poruszałam brwiami na co się zaśmiała -po drugie pozwolę ci płacić połowę czynszu , po trzecie chcesz tu zostać ? ze mną ?- inaczej bym jej nie przekonała 
- Chce, ale gdyby się zgodziła to zamieszkała bym ze swoim chłopakiem, on już wcześniej o to naciskał - wyjaśniła - w końcu mam 18 lat 
- Ej chce cie mieć jak najbliżej i nie zgodzi się toja mama żebyś mieszkała u niego,będzie bała się że zaciążysz - * tak jest Amy 1 , Emy 0 * śmiałam się z siebie  myślach 
-mieszka w tej samej kamienicy co ty,i tak zgodzi się , ufa mi - powiedziała z triumfalnym uśmiechem * remis* nie znam ludzi w tej kamienicy więc nie wiem nawet jak wygląda jej chłopak a ponad to nawet nie powiedziała mi jak ma na imię *małpa, ale i tak ją kocham*  
- zobaczymy
- no zobaczymy - i tak oto Emy zakończyła ten temat .
Uzgodniłyśmy jeszcze że dzisiaj porozmawia z mamą i przyśle mi SMS z decyzją. Kilka minut które zamieniły się w godziny rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym. Koło 18  zebrałyśmy się do domu żegnając się  przytulaskiem i całuskiem w polik.


** w domu**
- Hej Max- weszłam wgłąb jego  mieszkania nie pukając 
-Hej jak  pracy?  ogóle co tak długo ?- zasypał mnie pytaniami .Jego głos dochodził z salonu do którego ruszyłam. *temu to dobrze ; pizza, TV i kanapa*
- a tobie to nie za dobrze?- rzuciłam się koło niego na kanapę i zabrałam kawałek pizzy z pudełka -  pracy Ok, tak długo bo byłam na kawie z Emy- od powiedziałam gryząc pizze 
- mam czuć się zagrożony?- uniósł  brew - ona mi cię zabiera, zabiera mi siostrę ! - dokończył , udając małego smutnego szczeniaczka 
- Oj nie zabiera, choć tu - przyciągnęłam go do przytulaska co spowodowało jego uśmiech 
- to co jutro możemy spotkać się z moją dziewczyną? jest niedziela , weekend, obiecałaś-zaczął wymieniać 
- wiem, możemy , idę spać-ucałowałam go w czoło zabierając się z kawałkiem pizzy 
- Ok,dobranoc -krzyknął zanim wyszłam z jego mieszkania. 
Byłam strasznie zmęczona,a zegarek wskazywał dopiero 20 mimo to skoczyłam pod prysznic myjąc swoje ciało i włosy. 


***
Pachnąca i czyściutka zakopałam się pod kołdrą. W między czasie dostałam wiadomość;
Od:Ems xx
Hej skarbie♥
mówiłam że się zgodzi, zamieszkam z chłopakiem którego niedługo mam nadzieje że poznasz, będę blisko ciebie bo w tej samej kamienicy jak mówiłam.
Branoc<3
Kocham ♥
Emy xx
Do; Ems xx
Hej !
Nie lubię cię ! <foch> 
Chce go najpierw poznać , a potem się wprowadzasz !
Branoc , Branoc xx
  Ja też <3
Am♥
Zdążyłam jeszcze przeczytać 
Od;Ems xx
Ok xx 
i pogrążyłam się w błogim śnie . 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej , Hello <3
jak tam kochani ??
 mam nadzieje że podoba się , komentujcie , komentujcie , proszę <3
Jeśli pojawiły się błędy to przepraszam 
następny  w niedzielę lub poniedziałek <3
Do napisania ♥